Czy ofiara może stać się sprawcą przemocy?

Jak to się dzieje, że osoby krzywdzone w dzieciństwie przyrzekają sobie, że nigdy nie skrzywdzą swoich dzieci a potem to robią? Podobnie jak zarzekają się, że nie uzależnią się od alkoholu, pornografii czy innych destrukcyjnych zachowań a potem nie spełniają swojej obietnicy. Istnieje jakaś grupa osób z taką historią, którym udaję się nie stosować przemocy wobec dzieci czy partnerów, jednak w większości przypadków jest to tylko różnica w stopniu nasilenia „powielania” różnych form przemocy.

Można wyróżnić trzy podstawowe formy przemocy i zaniedbania (ono również jest formą przemocy): – przemoc i zaniedbanie emocjonalne, – przemoc i zaniedbanie fizyczne, – przemoc seksualna. Tworzą one różne formy przemocy, które w zależności od konfiguracji zachowań mogą przybierać formę przemocy jawnej lub rozmytej (trudno zauważalnej – choć osoby, które jej doświadczają mają świadomość tego, że dzieje się z nimi coś złego). Rozróżniamy przemoc w kręgu najbliższym – rodzinie oraz przemoc środowiskową. Do pierwszej grupy należą m.innymi: zaburzone więzi z matką lub ojcem tj. ambiwalentne, unikowe, zdezorganizowane lub dysocjacyjne; przemoc rozmytą; patologiczną nadopiekuńczość; uzależnienia rodzica; rozwód lub separacja; porzucenie dziecka; niewolnictwo (w rodzinie, społeczności czy w środowisku pracy) połączone z przemocą seksualną, prześladowanie (stalking). Do głównych form przemocy środowiskowej zalicza się rekrutowanie i przymuszanie do prostytucji i produkcji filmów pornograficznych, porwania i tortury oraz częstsze w życiu codziennym – przemoc w pracy (mobbing) i w przemoc w szkole (bulling).

 Dzieci, które doświadczały przemocy mogą powielać podobne formy przemocy w życiu dorosłym wobec swoich dzieci lub innych dorosłych. Zdarza się również, że już jako dzieci czy nastolatki stosują wobec swoich rówieśników rożne formy przemocy np. gdy doświadczały przemocy seksualnej – będą w sposób przemocowy łamały granice intymne innych lub uzależnią się od pornografii.

  Jak to się dzieje, że osoby tak okrutnie doświadczone, które same cierpiały z powodu przemocy innych i powinny najlepiej wiedzieć jak to cierpienie boli, nie wyciągają wniosków i sami stają się sprawcami przemocy?

Możemy wyróżnić kilka mechanizmów psychologicznych, które mogą mieć wpływ na taki dramatyczny efekt. Oto bardzo okrojony  opis działania niektórych z nich:

–       Uczenie się przemocy – dziecko doświadczające przemocy lub obserwujące przemoc wobec innych uczy się jej za pomocą modelowania, uczy się zarówno roli ofiary, jak i sprawcy. Jeśli sprawcami przemocy są autorytety, osoby bliskie to dziecko zapamiętuje sposób i efekt jej zachowania. Przyswaja te zachowania bo osoby ważne stosują je, uznają je za normę i usprawiedliwiają ich stosowanie. Aby poradzić sobie z traumą jakiej doświadcza identyfikuje się ze sprawcą – utożsamia się z jego patologicznym pojmowaniem rzeczywistości, przekonaniami deprecjonującymi innych ludzi, uznaje, że przemoc jest dopuszczalnym sposobem wywierania wpływu na innych, budowania dominującej pozycji, władzy i kontroli.

–       Rozszczepienie rzeczywistości i nadmierna kontrola – dziecko w swojej świadomości oddziela „obraz” rodzica tego, który krzywdzi od tego, który od czasu do czasu da mu ciepło i uwagę – „rozszczepia” rzeczywistość, spostrzegając sprawce albo jako „dobrego” albo jako „złego”.  Podobnie czyni później z obrazem swojego np. partnera „rozszczepiając” jego idealny obraz od realnego obrazu oprawcy. Tak jak kiedyś dziecku idealny obraz rodzica potrzebny był aby przetrwać, tak teraz dorosłemu idealny obraz krzywdzącego partnera potrzebny jest by widzieć sens w trwaniu w toksycznej relacji. Osoba krzywdzona w wyniku działań sprawcy zostaje pozbawiona poczucia wewnętrznej kontroli dlatego stara radzić sobie z przemocą poprzez nadmierne kontrolowanie sytuacji i ludzi. Z jednej strony jest to pozytywna cecha pomagająca tak uporządkować sytuację aby zapewnić poczucie bezpieczeństwa, jednak z drugiej strony prowadzi do braku elastyczności, problemów w komunikacji, nieumiejętności zawierania kompromisów co może wtórnie generować następne kryzysy i prowadzić do przemocy, tym razem ze strony dotychczasowej ofiary wobec innych.

–       Zaprzeczenia i zniekształcenia – osoby krzywdzone zaprzeczają drastycznym zachowaniom poprzez minimalizowanie, racjonalizowanie i zapominanie. Zniekształcają one realne spostrzeganie zdarzeń. Zaprzeczenia służą sprawcom do manipulowania ludźmi, kontynuowania przemocy i unikania kary a ofiarom z kolei służą aby przetrwać ból gdy są aktualnie krzywdzone lub gdy wspomnienia przenikają do świadomości. Czasami zarówno sprawca jak i ofiara zaprzeczają jakoby przemoc miała miejsce: „nic się nie stało, za chwilę zapomni”, „nie bił mnie tylko mną mocno potrząsał”, „ojciec pił tylko okazjonalnie”, „bił mnie tylko wtedy gdy zasłużyłem”… Krzywdziciele umieszczają przemoc w patologicznych normach rodzinnych i społecznych: „takie rzeczy dzieją się w każdej rodzinie”, „on nie krzywdził mnie tylko się na mnie denerwował”, „matka chciała dbać o mnie ale była bieda i nie mogła tego robić dobrze”… Ofiara przemocy wypiera ze świadomości ten fakt, unika kontaktu z nieprzyjemnymi stanami umysłu nad którymi traci kontrolę gdy one się pojawiają ale i nie ma możliwości dokonania realnej, właściwej oceny zachowań sprawcy bo ich nie pamięta, nie jest ich w pełni świadoma. Zaburzony proces pamiętania zdarzeń z przeszłości utrudnia wyciąganie wniosków i sprzyja budowaniu zachowań przemocowych. Osoby lepiej pamiętające doznawaną przemoc rzadziej powtarzają ja wobec swoich dzieci, rzadziej też mają zaburzone rozumienie zjawiska przemocy. Natomiast osoby ze zniekształconym obrazem przeszłości, częściej „uznają” za prawdę zniekształcone wartości, zasady i role w rodzinie. Postępując podobnie jak sprawcy sadzą, że agresywne zachowanie jest normą. Tak jak kiedyś one były oszukiwane i manipulowane, tak teraz one oszukują innych aby usprawiedliwić swoje zachowanie i uniknąć kary.

–       Emocje przeniesione i brak empatii – osoby krzywdzone aby ochronić się przed bólem i zdradą uczą się odcinać od swoich uczuć i potrzeb. Powoduje to problemy z rozpoznawaniem własnych emocji, zaburza świadomość tego kto przyczynił się do ich powstania, do kogo są kierowane. Może to uruchamiać mechanizm przenoszenia emocji z właściwych adresatów tych emocji na innych. Bite lub wykorzystywane seksualnie dzieci nie mogą wprost przenosić swojej złości na silniejszych sprawców dlatego agresję wobec nich kierują na słabszych – np. rówieśników. Odcięcie i brak kontaktu z emocjami może też powodować zaburzony proces ekspresji emocji, prowadzić do ich kumulacji a następnie (w sytuacji stresowej) do wybuchu agresywnych emocji. Odcięcie od emocji może również zaburzać odczuwanie empatii wobec siebie i innych, zwłaszcza osób krzywdzonych. Zazwyczaj rodzice nieempatyczni  negatywnie spostrzegają swoje dzieci i maja bardzo wygórowane i nierealistyczne oczekiwania wobec nich. To utrudnia budowanie bliskich więzi i wzmaga ilość stosowania zachowań przemocowych.

–       Bezradność –  po wielu bezskutecznych próbach zatrzymania lub uniknięcia przemocy dziecko lub osoba dorosła  dochodzi do wniosku, że nie ma szans na uzyskanie bezpieczeństwa. Sprzyja temu syndrom wyuczonej bezradności. Osoba krzywdzona może stać się biernym oprawcą czyli zgadzać się na stosowanie przemocy przez innych. Matki z wyuczoną bezradnością są przekonane o swojej nieefektywności i braku możliwości ochronienia swoich dzieci, nie zauważają przemocy lub godzą się na jej istnienia, traktując ją jako normę. Najgorsze wzorce postepowania z dziećmi prezentują matki, które w dzieciństwie były wykorzystywane seksualnie, zaniedbywane lub krzywdzone fizycznie. Jeżeli powstrzymały cykl przemocy to często tylko w niewielkim zakresie, nie umiejąc opiekować się dziećmi w prawidłowy sposób.

Co jest ważnym elementem przerwania koła przemocy?

Jest nim bez wątpienia przypomnienie i uświadomienie sobie, że do przemocy doszło oraz jak ona przebiegała. Docieranie do uczuć oraz „wyrażenie” i skierowanie ich do właściwych osób zapobiega przenoszeniu ich na niewinnych ludzi. Rozpoznawanie i konstruktywne zaspokajanie własnych potrzeb zmniejsza poczucie żalu i zwiększa poczucie bycia ważnym i wartościowym. Uruchomiona empatia, najpierw do siebie a potem do innych, pozwala na zrozumienie drugiego człowieka oraz zmniejsza tendencję do nieadekwatnych oczekiwań i krzywdzenia. Budowanie własnej wartości i odzyskiwanie kontroli nad impulsami pozwala z większym zaufaniem odnosić się do siebie i do innych oraz bardziej kontrolować swoje zachowanie. Taki proces odbywa się w trakcie terapii zarówno ofiar jak i sprawców przemocy.

Opracowała: Sławomira Rozbicka – Lichuta

Źródło: książka „Mechanizmy przemocy w rodzinie. Z pokolenia na pokolenie.” Agnieszka Widera – Wysoczańska 

Przewiń do góry